.

.

piątek, 26 grudnia 2014

Dzień 2 "Keep going, you're closer than you was before."



Dzień drugi...Chciałabym, aby to zleciało jak za pstryknięciem palca.

Ponieważ siedzę w domu (tzn.nie ma zajęć jak w tygodniu roboczym), dni się ciągną jak guma do żucia. Nie żeby mi to jakoś przeszkadzało, ale chyba nie potrafię odpoczywać.

Znacznie mniej się nad sobą użalam, gdy nie mam czasu.

Bilans:

owsianka 50g 118 kcal
siemię lniane 10g 25 kcal
śliwki 100g 48 kcal
mleko 50ml 18 kcal

2*wasa 38 kcal
2*polędwica 20 kcal
2*plaster pomidora 6 kcal

273 / 400 kcal

Łykam dziennie 3 tabletki spiruliny, jem siemię lniane - jest szansa że z moimi włosami nic się nie stanie. Poza tym, niesamowicie dbam o ich pielęgnacje, od kiedy je odzyskałam.

No i jak bd otwarte wszystkie apteki, to kupię CIDREX, on chyba naprawdę jakoś tam pomaga. I nie o głód chodzi, bo głodna o dziwo (ODPUKAĆ) nie jestem, ale o przemianę materii.

Uparta jestem i jak coś postanowię to do tego dążę.

"Cel uświęca środki" (pisałam niektórym z was)...
P.S Gdzie Wy się wszystkie podziałyście? Zniknęłyście, nie piszecie, nie dajecie znaku życia...Zostało tylko parę wytrwałych kruszynek? Odezwijcie się, ja z Wami jestem cały czas! ;*

5 komentarzy:

  1. Witaj. :) Dopiero znalazłam Twojego bloga. Będę do Ciebie jeszcze wpadać, potrzebuję kontaktu z Motylkami. Ja jestem taką bardzo nieszczęśliwą osóbką, która wygrała z anoreksją, a teraz kompulsywnie się objada.
    Podziwiam bilans, jesteś kolejną moją inspiracją. ^^ Powodzenia w dalszej diecie, świetnie Ci idzie!
    Mogłabyś opisywać też jak się czujesz, jedząc tak mało? Bo ja stasznie się boję osłabienia i braku energii na siłownię. Czasami jem na zapas, żeby by pewną, że nie będę głodna... Paradoksalnie, później nie mogę ćwiczyć z przejedzenia.
    Do usłyszenia! Liczę na odwiedziny (i być może dłuższy kontakt). :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znałaś Goździka, Ayumi albo Black Melody? Melody co prawda jest od czasu do czasu, ale to smutne, gdy ktoś odchodzi bez słowa pożegnania. Kończyłam z blogiem trzy razy. I włala. Dalej jestem. Tylko pod innym nickiem.
    Ekhm. Teraz powinna nastąpić część, w której piszę Ci, jak bardzo niezdrowe jest jedzenie tak mało kalorii, ale wiem, że to bez celowe. Nie da się przekonać kogoś, kto wierzy w słuszność sprawy.
    Nie pochwalam i nie potępiam, bo sama nie wiem, co będzie dalej. A wspierać i tak tu będę, bo w końcu od czegoś mam to konto.
    Trzymaj się =]

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana świetnie sobie radzisz gratulacje ! <3
    Jak ja Cię rozumiem... Moje włosy to chyba najpiękniejsza rzecz, którą mam i gdybym je straciła to masakra... Tak więc dbajmy o piękne włosy *.*

    Dziękuję za wsparcie i Powodzenia ! ; ))

    OdpowiedzUsuń
  4. U Ciebie jak zawsze idealnie ♥ Podziwiam za takie bilanse, jednak uważaj, sama spirulina i siemię na długo włosom może nie wystarczyć. Dbaj o swój atut ;)
    Cidrex można dostać w każdej aptece?

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny bilans :) Współczuję ci z tymi włosami, powinnaś je smarować jakimś olejkiem czy coś...

    OdpowiedzUsuń