.
wtorek, 23 grudnia 2014
Nowy rok, nowe możliwości. Informacje i start.
Powracam przed 2015 rokiem. Wyszłam z założenia, że im szybciej tym lepiej i nie ma co czekać do 2015 roku, a taki był pierwotny plan.
Postarałam się wysłać informację wszystkim moim poprzednim obserwatorom bloga, że posiadam nowy. Tamten gwałtownie skończyłam pisać i musiałam go zablokować, bo został (nie wiem za cholerę jak...) odkryty przez kogoś z moich krewnych, o czym została poinformowana moja mama.No więc, wiadomo...
Zaczynam teraz, kończę w czerwcu. (Tak sobie postanowiłam że dam sobie czas do wakacji, by mieć jasno określony czas działania).
Miałam zacząć dokładnie 7 stycznia, dlatego wszystkie obliczenia poniżej dotyczą tych dat:
Mam więc 152 dni czyli około 22 tygodnie. Cel ----> schudnąć do rozmiaru 34 / 36 (obecnie jest 36 / 38) i zmieścić się w czarne spodniego z okresu 47 kilogramów.
Nie ważne ile teraz ważę, zresztą sama nie wiem dokładnie. Mam dużo mięśni bo często chodziłam na siłownię i robiłam typowo budujące ćwiczenia.
Ku woli skrótu mojego dotychczasowego życia: jadłam około 700 kcal, lecz nie liczyłam mleka, którego musiałam pić litr dziennie oraz warzyw w zupie (codziennie jadłam ten sam rosół bez mięsa, makaronu etc...). No i nieszczęsny cheat day, który w moim przypadku g**** zdziałał i już mu podziękuję.
Wszystkie informacje są zamieszczone po prawej stronie, max 400 kcal dziennie (myślałam o SGD ale zobaczymy jak mi pójdzie) dużo picia itd.
Potrzebuję motywacji! Z wami już raz mi się udało, chcę aby znów tak było. Nie mogę powiedzieć, że zawaliłam, bo nie wróciłam do wagi sprzed odchudzania, które zaczęłam...latem 2013 roku. Ale nie jest tak jakbym chciała aby było (tragicznie). A to straszne żyć ze sobą do końca życia i się nie lubić. Poza tym mam w przyszłym roku 18-stkę. To chyba wystarczające argumenty.
Tak więc witam wszystkich, dajcie mi porządnego kopa w tyłek. Przecież najważniejsze jest szczęście prawda? ;)
Zaczynam 25, po Wigilii, wytrzymam jeszcze jutro i do roboty. Nie mogę już na siebie patrzeć.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Cześć Kochana ! <3
OdpowiedzUsuńDobrze, że postanowiłaś wrócić, z nami zawsze trochę łatwiej. Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki, będę wpadać *.*
O kurczę, no to sprawiłaś mi najlepszy prezent na święta- JESTEŚ!!! Trzymam za Ciebie kciuki, będę tu codziennie wpadać, powodzenia! ;*
OdpowiedzUsuńJasne, że pamiętam :)
OdpowiedzUsuńFajnie, że wróciłaś . Będziemy się motywować nawzajem.
Pozdrawiam =]
Hej, ja też wracam za kilka dni na bloga ;)
OdpowiedzUsuńPowodzenia i zapraszam również do mnie na mojego bloga ;)