.

.

poniedziałek, 9 marca 2015

#15 "Monday...again"


Muszę odnaleźć równowagę. Musze odnaleźć w sobie tą siłę i wiarę. Bo w większości chwil mi jej brak.

Test za testem, średnio 3h snu dziennie, zmęczenie.

Ale słońce dodaje mi siły.

I ja sama sobie. Powtarzając sobie, że jestem piękna tu i teraz. Nie za trzy kilo.

I takie momenty jak ten (post) chcę zapamiętać, bo naprawdę gdy paraliżuje mnie strach, moją pierwszą reakcją jest samokrytyka i cholerny spadek samooceny.

Ale wiem, że muszę dać radę.

Bilans dzień 15:
owsianka z dodatkami

kalafior i brokuł

kanapki wasa i warzywa

541 / 550 kcal

Będzie mnie tu mniej. Przynajmniej do czwartku. Bo w tym tygodniu do szkoły chodzę dni 4 nie 5. I dobrze mi z tym.
 
Moja mama mówi, że znów troszkę schudłam. Tata, że wyglądam pięknie i już wystarczy. Oboje że mam zmęczoną i  bladą buzię.

Z jednej strony gdy się denerwuję i mam kiepski humor nie chcę jeść. Znów czuć się lekko. Czuć głód.

Ale z drugiej chcę, tak bardzo chce uciec z tej pułapki anoreksji. I jestem na najlepszej drodze. Nie wolno mi się teraz poddać.

5 komentarzy:

  1. Oczywiście, że nie wolno Ci się poddać. Piękną figurę już masz, teraz walcz o zdrowie i normalność. Uciekaj od anoreksji najdalej jak możesz. Wierzę, że wszystko będzie dobrze. Trzymaj się, Em, ściskam Cię mocno ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia :)
    Dobrze ci idzie wychodzenie z tego :P

    OdpowiedzUsuń
  3. To co teraz robisz jest znacznie trudniejsze niż schodzenie do takich bilansów. Strasznie podziwiam Ciebie i Twoją siłę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno dasz radę i na pewno jesteś już piękna! <3
    Nie daj się anoreksji! Nie pozwól na to.
    Trzymam za Ciebie kciuki <3
    Całusy,
    Fraise <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno Ci sie uda, powoli i znów będziesz mogłą żyć pełnią szczęścia i cieszyć się zdrowym życiem, wierze w Ciebie, skoro miałaś tyle siły w jedną stronę, to potrafisz zamienić to w coś dobrego!
    http://dietetyczny-pamietnik-skinny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń