Równowaga.Równowaga.Równowaga.Równowaga.Równowaga.Równowaga.Równowaga.Równowaga.
Myślałam, że ją znalazłam. Tymczasem miotam się w labiryncie bez wyjścia.
Ciągle na coś czekam a życie traktuję jak listę do odhaczenia.
Chciałam Bożego Narodzenia.
Chciałam nowego roku.
Chciałam ferii.
Chciałam Wielkanocy... i wszystko to w końcu nadeszło a czy ja się tym nacieszyłam?
Ciągle gdzieś gonię i ciągle na coś czekam.
A czas pomiędzy ucieka mi przez palce.
Kiedyś czułam, że mogę podbić świat.
Teraz ktoś uciął mi skrzydła i chowam się przed życiem.
Ciężka rozmowa za mną.
Stąd nowe wnioski.
Głowa do góry, koniec błądzenia.
Chcę być tu. Tu i teraz.
Bilans dzień 39:
841 / 850 kcal
Kupiłam dziś spodnie, takie o jakich marzyłam, nawet nie wiedząc czy się wcisnę. Były idealne, ostatnia para XS w którą nikt nie wchodził więc zasłużyła na przecenę. Weszła na mnie i jest idealna.
A także czekoladę 99% dostałam, która ma 11 kcal w kosteczce. I zjem ją jutro na śniadanie. Ze smakiem.
Koniec egzystowania. Zacznij żyć Em.
Jesteś piękna.
Jesteś silna.
Jesteś sobą.
I wcale nie potrzebujesz kogoś, kto ci będzie swoje błędy zadośćuczyniał błyskotkami.
Znowu zmiana.
Ale moja głowa pełna chaosu i potrzebuję się ze wszystkim powoli oswoić.
Muszę jeść.
Ostatnio nabrałam do tej czynności strasznej niechęci. Odwlekałam posiłki na tak długi czas, że zaczęły mi się trząść ręce z głodu.
Nie mogę tego robić. I nie będę.
Biorę głęboki wdech i idę stawić czoła przeciwnościom losu.


Jedz. Nie możesz się teraz poddawać, zbyt wiele już osiągnęłaś. Walcz, kochanie. Żyj. Jesteś silna, dasz sobie radę. Tylko walcz.
OdpowiedzUsuńTrzymaj się, Em. Będzie dobrze ;*
jeszcze musisz wyluzować się z tymi kaloriami, to jest przerażające - 841 / 859 kcal - takie wiesz zamiast napisać np 840 / 860.. to mamy tutaj takie perfekcyjne zapisanie co do jednej setnej kalorii... a co jakby było 865 / 859 ? nic.. święta wielkanocy, wakacje, dzień dziecka, wszystko by naszło.. wszystko by trwało dalej..
OdpowiedzUsuńMiało być na 850 skarbie, spieszylam się i popelnialm błąd. Trzymam się rozpiski po prawej stronie. A z dokładnością troszkę odpuszczam...staram się
UsuńZnam to- kiedyś wiecznie odliczałam dni do świąt, wakacji.. Męczyłam się bo chciałam by konkretne wydarzenie nadeszło jak najszybciej, a gdy tak się działo, wszystko raz dwa się kończyło i tyle z tego miałam. Odkąd zaczęłam żyć z dnia na dzień i po prostu starać się, by każdy był lepszy od poprzedniego, jest i wiele lepiej. W końcu żyjemy tu i teraz, nie można upatrzyć sobie konkretnego terminu, na który będziemy wiecznie czekać pozwalając, by inne dni były szare i nijakie.
OdpowiedzUsuńNie wolno Ci nie jeść, Em, bądź silniejsza od takich myśli. Może w poszukiwaniu inspiracji przeglądaj zdrowe blogi kulinarne lub strony jak weheartit.com? Pomyśl o fotografowaniu każdej nowości na talerzu (chociażby owsianki w nowym połączeniu) i ustal, że np. 2 razy w tygodniu przyrządzisz coś innego niż zazwyczaj.
Napisałaś, że szkoda, że jesz więcej ode mnie. Cholera, Em, gdyby to jakoś Ci pomogło, zaczęłabym nawet realizować Twój plan równo z Tobą ;) Cóż, a w każdym razie byłoby to wykonalne, gdybym w pewnym momencie nie zatrzymała się w miejscu, podczas gdy Ty nadal parłaś dzielnie do przodu. Człowiek uczy się na błędach ;)
Buziaki ;*