.

.

wtorek, 17 marca 2015

#23 "Home sweet home again"


Z całego serca nie wierzę w ludzi mających pecha, bo sami go sobie ściągają.

Jednak czy czasem nie przykleja się on jak kleszcz do przypadkowych osób?

Wczoraj wieczorem dostałam niesamowitego bólu brzucha, nigdy jeszcze takiego nie miałam a umiem już rozróżniać typy bólu.

A dziś zwolnienie o 9 rano ze szkoły, lekarz i to pilnie... albo zapalenie pęcherza albo kamienie w nerkach.

Fantastycznie!

Plusem jest jednak trochę odpoczynku w domu, moja kochana mama obok oraz więcej czasu na naukę.

Jest przepiękne ☀ więc nie mam co narzekać.

Widocznie już po tych 12 spr, oparzeniu ręki, pogrzebie i braku snu, wszystko w moim oorganizmie każe mi zostać w domu i się wyłączyć.

No to leżę ..
Bilans dzień 22:
Owsianka i dodatki

Kalafior dorsz brokuł na parze

Kanapeczki wasa z warzywami

645 / 650 kcal

P.s A tak naprawdę to momentami do krwi zaciskam wargi, tak boli. Ale dam radę.
Robie dzień wolny od ćwiczeń dzisiaj.

7 komentarzy:

  1. Jejku Ema! Mam nadzieję że to nic poważnego. Koniecznie informuj nas na bieżąco, co u Ciebie.
    Bilans ładny, dobrze że wypełniasz :D
    Całusy,
    Fraise <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju to musi być okropne, może pij więcej wody żeby układ moczowy był ciągle w ruchu i żeby go trochę "przepłukać"? Polecam herbatkę z pokrzywy, jest moczopędna i pomaga na bóle oraz stany zapalne :)

    http://w-drodze-do-perfekcji-ana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że nic poważnego! Odpocznij trochę, z pewnością tego potrzebujesz. Trzymaj się Em ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuję kochana. Fajnie posiedzieć w domu, ale ten ból. Trzymaj się skarbie *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że to nic bardzo poważnego :( Jak kamienie w nerkach to faktycznie polecam duużo wody, sama miałam jakieś tam drobne, piłam wodę i się wypłukały :)
    Śliczny bilans ♥
    Powodzenia, trzymaj się ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie ze pomimo tylu przeciwnosci trzymasz się bilansu. Trzymam kciuki za ciebie,oby Cię szybko przestało boleć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczny bilans! Dużo zdrowia Ema :* ! Oby szybko przeszło i wróciły siły. A tym czasem wypocznij :D

    OdpowiedzUsuń