.

.

czwartek, 26 marca 2015

#32 "Calm down"


Mimo brzydkiej pogody i wszystkich małych boleści, tli się we mnie nadzieja i radość.

Nie poszłam do lekarza, stwierdziłam że skoro jest ok mogę to zrobić kiedy indziej. Czuję się dobrze, będę się czuć jeszcze lepiej bo w końcu się wyśpię. Jutro ostatni dzień męczarni w szkole i wolne :)

Bilans dzień 32:
793 / 800 kcal

Miałam dziś problem z dodawaniem rzeczy do bilansu, totalnie brak pomysłu na to co zjeść :D Ale się udało.
Musze powalczyć z tą pepsi max, bo jest po prostu niezdrowa. Choć każdy musi mieć jakieś swoje małe uzależnienia nie? :)

Dziękuję za wszystkie wczorajsze piękne słowa naprawdę! Przepraszam, że tak mało mnie na Waszych blogach, ale je po cichu czytam C: Z telefonu niestety nie wiem czemu nie mogę dodawać komentarzy, a na komputer zasiadam w weekendy. Ale wspieram Was zawsze! 
A teraz uśmiecham się do świata, zabieram za ćwiczenia i troszkę odpoczywam przed angielskim (:

Życzę Wam szybkiego piątku, oby weekend i święta trwały jak najdłużej ((:


2 komentarze:

  1. Oo mam nadzieję, że życzenia od Ciebie się spełnią :) Ja już myślę tylko o świętach. Świetnie sobie radzisz, trzymaj się ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś wielką inspiracją <3 Kocham ten pozytywny wydźwięk w Twoich postach. Obyś nie straciła tej pogody ducha :)
    Powodzenia <3

    OdpowiedzUsuń