Stanęłam dziś w łazience przed lustrem obok jednej z moich bliższych koleżanek w klasie.
Uśmiechnęłam się na widok, jaki ze mnie przy mniej maluch i określiłam się mianem kurdupla.
A ona przerwała czesanie włosów i uśmiechnęła się do mnie w odbiciu.
"Nawet nie wiesz jak chciałabym być niższa. Jak chciałabym mieć Twój wzrost. Twoją figurę. Twoje włosy. Twoją urodę. Nawet nie wiesz jak chciałabym być Tobą."
To były chyba najcudowniejsze słowa jakie usłyszałam w ciągu ostatnich tygodni. Naprawdę ostatnio usłyszałam dużo komplementów, a ten głęboko mnie poruszył :)
Powiem Wam, że szczególnie w tym tygodniu zauważyłam swoją zmianę. Nie wiem czemu dopiero teraz, ale za każdym razem gdy patrzę w lustro mija paręnaście sekund, gdy zorientuję się że to naprawdę ja.
To niesamowite uczucie, cieszę się, że jest mi dane je czuć :)
Minął bardzo ciężki miesiąc zmagań, jeżeli chodzi o szkołę i zdrowie. Ale zakończył się dobrze, sukcesywnie. Czuję się lekka mając za sobą taki ogrom doświadczeń (nie zawsze przyjemnych), ale i znacznie bardziej doświadczona, bo chyba nigdy wcześniej nie miałam tylu spraw do zdania / zaliczenia / zorganizowania.
Mam teraz wolne, które zdecydowanie zasłużenie zamyka pewien etap. Czas pędzi jak szalony, przede mną tylko cudowniejsze i cieplejsze miesiące pod znakiem nowych możliwości. I zleci do wakacji jak nie wiem, a mi pozostaje tylko pielęgnować zdobyte wynagrodzenia.
Kwiecień - święta, maj - matury, czerwiec i wakacje C: Kiedy to zleciało? Nie wiem. Ale panta rhei!
Bilans dzień 33:
846 / 850 kcal
Jutro upiekę sernik bo przyjeżdża ukochana babcia, a dziś zaszyję się pod kołdrą i obejrzę odcinek Pretty Little Liars na który czekam od wtorku.
Mam na jutro ciekawy wpis gotowy (bo dziś przekroczyłam dozwoloną liczbę słów i nie wiem czy ktokolwiek to przeczyta :D).
Trzymajcie się kruszynki! Teraz będę u Was bywać częściej :))
To niesamowite uczucie, że w wieku właśnie niespełna 18 lat
nareszcie zaczynam lubić bycie sobą. :)




Takie komplementy są cudowne i dają dużo dobrej energii. Na pewno wiele jeszcze usłyszysz!
OdpowiedzUsuńTrzymaj się!
Cieszę się, że u Ciebie tak pozytywnie. I zazdroszczę jednocześnie. Akceptacji siebie, dobrego samopoczucia i sukcesów w diecie.
OdpowiedzUsuńA tak btw to ile masz wzrostu??
Trzymaj się ;*
Zacne 161 cm :( a kiedyś byłam zawsze najwyższa w klasie..
UsuńSuper, że usłyszałaś takie miłe słowa ♥ Też jestem ciekawa ile masz wzrostu c: Powodzenia ♥
OdpowiedzUsuńMasz jakąś dozwoloną liczbę słów? o,o
OdpowiedzUsuńTylko ciii... Co to znaczy "panta rhei"? :D
Cieszę się Twoim szczęściem, trzymaj się :)
Panta rhei dosłownie oznacza "wszystko płynie", z czego wywnioskować można, że nic się w życiu dwa razy nie zdarza i... Warto chwytać chwilę właśnie :-) Tak ogólnie, ale polecam zagłębić się w słowa Heraklita mocniej, sporo można popływać.
UsuńW odpowiedzi na Twój komentarz - nie jest ok, ale poradzę sobie. Trudny okres mam teraz, pełen wrażeń, co wpływa na resztę życia.