.

.

sobota, 28 lutego 2015

#6 "Tommorow is my weigh-in :o"

Tym którzy wchodzą tu pierwszy raz: jestem już na s t a b i l i z a c j i na której planuję schudnąć jeszcze 2-3 kg. Moja dieta trwała już 2 miesiące i schudłam 9 kg.

Bilans dzień 6:
owsianka na mleku z dodatkami (banan! :o dałam radę!)

kalafior + mintaj na parze i warzywa (nie zjadłam całych...)

kanapki wasa z polędwicą i warzywami

max 684 / 700 kcal

Boże...najwyższy bilans w tym tygodniu za mną. Chyba nie poszło mi tak źle?
Zawsze mam zaplanowane mniej kalorii, potem dodaję jakieś plastry ogórka lub pomidora do obiadu.

Z jednej strony tak się cieszę, że mogę zjeść trochę więcej i troszkę co innego.
Z drugiej tak bardzo się boję, czuję się ciężka, wielka, chcę coś odjąć ale wtedy stabilizacja straciłaby sens.

Wiem jednak, że moje BMR to ok 1350 kcal, więc jestem spokojna. I nawet dziś zrobiłam dzień wolny od ćwiczeń, bo wychodziłam wszystko w centrum handlowym.

Sobie nie kupiłam nic, mamie za to piękną wielką różę za 14 zł :o Na jutrzejsze urodziny :) Jestem w trakcie pieczenia tortu więc zjadłam 2 gumy więcej aby mnie nawet nie korciło próbować. I jest super :)

Jutro ważenie...
Nie widzę żebym przytyła, thigh gap jest, może nawet zacznie jeszcze się powiększać?
Jeśli waga wzrośnie, to trochę zmienię plan, ale nie chcę zapeszać.
Jeśli będzie ok to kontynuuję przyszły tydzień, zwiększam bilanse o 50 kcal (masakra).

Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Jestem w połowie cyklu więc ciężko mi oceniać.

Minie dopiero 7 pierwszych dni gdy wypełniam bilanse. Nie mogło stać się nic złego.

Miłego dnia kruszyny, skomentuję u Was jak skończe moje banofee pie <3

12 komentarzy:

  1. Radzisz sobie świetnie ;* Trzymam kciuki za wagę, jednak skoro widzisz w lustrze, że wszystko jest ok a nawet powoli chudniesz, to nie powinnaś się tym martwić ;)
    Co do thigh gap- wg mnie łatwo sprawdzać postępy, mierząc udo miarą krawiecką :) Wtedy masz całkowitą pewność czy obwód spada, a co za tym idzie- czy thigh gap się powiększa :>
    Buziaki ;* ❤️

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochanie idzie Ci wspaniale tak trzymaj.
    Waga jutro napewno będzie mniejsza niż ostatnio a napewno nie większa.'
    Świetny bilans.
    Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko jest super, nadal jestem pod wrażeniem że jesteś na stabilizacji, bo to naprawdę bardzo bardzo rozsądna decyzja i dzięki temu utrzymasz wagę. Policzyłam dzisiaj swoje BMR i wyszło mi że 1419 kcal spalam sama, a 1945 kcal do utrzymania masy ciała. Czy to wgl możliwe?
    Super Ci idzie na stabilizacji! Na pewno schudłaś <3
    Trzymam kciuki za dalszą drogę.
    Całusy,
    Fraise <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem z Ciebie taka dumna kochana. Świetnie sobie radzisz. Trzymam kciuki za jutrzejsze ważenie, ale to chyba oczywiste, że coś spadnie! Trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie sobie radzisz. Śniadań się nie bój. Organizm uzupełnia energię po nocy i nie magazynuje tego co zjadłas w postaci tkanki tluszczowej :) Gratuluję Ci tego spadku wagi-9 kg wooow :D
    Trzymam za Ciebie kciuki :*
    SA

    OdpowiedzUsuń
  6. No podziwiam za taki spadek wagi i rozsądny plan . Pozdrawiam Kruszyno wypełniaj bilanse bo nam znikniesz ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Pola *.*

    Świetnie zeTwoja stabilizacja jest taka rozsadna. Trzymam kciuki :D !

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej słońce, pytałaś się ile mam wzrostu :)
    a więc 165, uważam że to malutko :(

    http://w-drodze-do-perfekcji-ana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem z ciebie dumna :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Też powinnam przejść na stabilizację, bo i na niej nadal chudniemy... Doskonale rozumiem czemu się boisz ale jeżeli wytrwasz, wygrasz wszystko! Pamiętam jak po pierwszej stabilizacji doszłam do kaloryczności 1700 i nadal chudłam! Powiem Ci,ze to wspaniałe uczucie. Budziłam się spokojna, nie denerwowałam się, ze zabraknie mi kalorii na obiad lub kolację. Ty też tego doświadczysz, wierzę w to.
    Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno nie przytyłaś :) Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana na pewno waga cię nie rozczaruje, a nawet jeśli to pamiętaj, że to może być przez nadchodzący okres, więc się nie przejmuj.
    Trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń