.

.

piątek, 20 lutego 2015

Dzień 29 SPSD "Time to say goodbye."





Przedostatni dzień diety i mój ostatni dzień tutaj.

Jutro nie mogę napisać bo cały dzień jadę, podsumowanie w niedzielę rano.

Oczywiście dziś ćwiczyłam i jeździłam ostatni raz w tym roku na desce :c

Bilans dzień 29 SPSD:
Owsianka i dodatki

Kalafior

Kanapki wasa i warzywa


420 / 600


Przepraszam za wczoraj. Wkurzyłam się. Oczywiście odchudzam się dla siebie a do tego faceta nie zamierzam wrócić w żadnym wypadku.

Co do końca diety chciałabym zobaczyć choć 1kg mniej po tym tygodniu (aby mieć pewność że na wyższych bilansach chudnę).

Chyba jeszcze ten tydzień zrobię 450 kcal ale bd maksymalnie wypełniać bilanse (-.-).

Potem pewnie zacznę stabilizację 450 w poniedziałek, 500 wtorek, 550 środa.... i co tydzień zwiekszam o 50 kcal.

Toczy się walka o uda, do celu już bardzo blisko. Mam nadzieję że to wystarczy bo nie mam chyba już ochoty jeść mniej niż 400.

Buziak od Em skarby! Przepraszam że mniej komentuje ale mam z tym problem z telefonu.

7 komentarzy:

  1. Poniżej 1000 kcal zawsze chudniesz... Nie pozwól aby chęć schudnięcia "jeszcze jednego kilograma" Tobą zawładnęła. Zatrzymaj się w porę, proszę Cię. Trzymam kciuki, aby się udało. Wszystko co tylko planujesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i jeszcze ćwicz sobie uda, jakieś ćwiczenia na właśnie wewnętrzną stronę i git :)

      Usuń
    2. robię same ćwiczenia na nogi.

      Usuń
  2. Stabilizacja to mądry wybór, ten 1-2 kg spadną jeszcze po drodze, nie ma już sensu dłużej ograniczać się do 400 kcal, bo jak doskonale wiesz, na podnoszeniu kalorii również się chudnie ;) Mam nadzieję, że w górach bawiłaś się świetnie i wypoczęłaś :*
    Trzymam kciuki za wagę, ale wiesz- u mnie np ruszyło dopiero po 2 tyg od zwiększenia kcal, u Ciebie może być podobnie, dlatego bądź cierpliwa, będzie dobrze ;)
    Buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymaj się.chociaż na twoim miejscu cwiczylabym raczej całe ciało nie tylko nogi ;)miło było znów czytać twoje posty i czerpać z nich motywację. Szkoda ze nas opuszczasz... Mogłabyś tu pisać nawet jakbyś jadła 3000kcal.! Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja nikogo nie opuszczę skarbie! :D wracam z gór

      Usuń
    2. Aaa:D ale ze mnie niemota hahaha :D

      Usuń