.

.

czwartek, 12 lutego 2015

Dzień 21 SPSD "Work. work.. work..."

Na zakupy poszłam bez wielkich planów. Gdy planuję, nigdy nic nie kupię. Teraz zapisałam na kartce rzeczy o których marzę, ale spełnię je bez konkretnej daty.

Kupiłam śliczny pierścionek, palety barw w brązach i beżach do oczy, śliczny ogromny szal i serki greckie c:

Tak więc jutro bilans niższy niż dziś, bo zdobyłam zapas od piątnicy c:

Dzień 21 SPSD:
owsianka grani
truskawki
siemię
mleko

kalafior

wasa
pomidor
szynka
szczypiorek

433 / 500


Pytania typu jak tam tłusty czwartek naprawdę brzmią niemal obraźliwie, proszę tego nie robić :xxx

Jestem zawalona robotą, dlatego poćwiczę potem. Umieram ze zmęczenia. Jeszcze tylko jeden dzień a potem zasłużone ferie...naprawdę z a s ł u ż o n e.

Ciało? Góra okej, dół...ciągle czekam. Ale jestem już trochę zmęczona. Ciągle staram się sobie dać czas...może na wyjeździe po prostu zapomnę o czekaniu.

Ok, idę stąd...muszę pracować ostatni wieczór. Trzymajcie się ;*

P.S Ah, no tak. Minęły 3 tygodnie tego miesiąca. Czyli mamy za sobą łącznie 7 tygodni. I tak jestem z tego dumna, że tyle wytrzymałam. Tylko walczę i walczę z udami. Reszta jest super.

6 komentarzy:

  1. Gratuluję, że tyle już wytrzymałaś. To ogromny sukces!
    Bilans jak zwykle śliczny, godny pozazdroszczenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hihi widziałam dzisiaj te serki greckie w markecie i od razu przypomniało mi się o Tobie :D Czytałam sobie z tyłu opakowania, mało kcal i dużo białka, chyba od Ciebie zgapię, jutro się po nie wybiorę i też będę je jeść }:>
    Na pewno dasz radę jutro! Pamiętam mój ostatni dzień przed feriami, odwołali nam 2 kartkówki i sprawdzian, nauczyciele też byli wykończeni :D Zleci szybko nawet jak masz dużo lekcji, zobaczysz ;*
    No tak, te nieszczęsne uda. U mnie to samo- góra w sam raz, brzuch, obojczyki, ramiona, nawet tyłek.. a z udźca uparcie wolno chudnę :D Poważnie zastanawiam się nad zaczęciem jakiegoś masażu, na YT są takie japońskie (chińskie?) filmiki z instruktażem, jak wykonać wyszczuplający masaż ud. Tonący brzytwy się chwyta xD
    Buziakii ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny bilans <3 Też mam ferie już od jutra, nie mogę się doczekać <3
    Pozdrawiam trzymaj się <3
    s-k-i-n-n-y-d-r-e-a-m-s.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś mega wytrzymała. Podziwiam *.*

    Ej, a napisałabyś proporcje tej owsianki, w jakich ilościach dodajesz składniki i ile ma to kcal? Byłam wdzięczna :3

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja do szkoły w poniedziałek. I to az dziwne ale coesze soe niezmiernie.
    Bilans jak zawsze świetny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zasłużone na 100%. U mnie to już niestety ostatni dzień ferii :(
    Trzymaj się =]

    OdpowiedzUsuń