.

.

wtorek, 10 lutego 2015

Dzień 19 "Hello hello! 3 days untill weekend"



I oto za mną ostatni dzień 450 kcal.

Ostatni. Wkraczam w bilanse 500, potem 600, na sam koniec jeden dzień 750 kcal.


Z jednej strony bardzo się cieszę, kocham dodawać do owsianki serki grani i greckie - od tego zacznę zwiększanie kalorii.

Z drugiej bardzo się boję, ale posłucham Was i stopniowo zwiększę kaloryczność. I tak jadłam te serki 3 razy w tygodniu, nie będzie to wielki szok dla mojego ciała.


Poza tym jadę zaraz w góry, bilanse 600 dają mi duże pole do popisu. Zobaczymy jak będzie. Jak będę głodna zjem by się zmieścić, jak nie to nie ;)

Jeżeli po powrocie z gór (co mam nadzieję na pewno się nie stanie) w ogóle nie schudnę, wracam na SGD lub SPD lub AIT. Zobaczymy jeszcze.

W tej chwili żyję tu i teraz. 3 dni do ferii.

Bilans dzień 19 SPSD:
owsianka
truskawki
mleko
siemię

kalafior

wasa
polędwica
szynka
pomidor
szczypior

329 / 450

Dziś krótko, bo zabieram się zaraz do pracy i na zajęcia. Zaglądam do Was oczywiście ;* A czuję się lepiej. Ostatnie trzy dni wysiłku i mam wolne, szczególnie bardzo chcę się wyrwać z miasta. Buziak!

P.S Mam wrażenie, że niektórym nie chce się czytać tego wszystkiego, staram się Was motywować jak mogę ale poza tym naprawdę nic specjalnego tu nie znajdziecie, przepraszam :c Ale miło, że jesteście!

6 komentarzy:

  1. Na pewno dasz radę, jesteś silna ;* Nie możliwe, że nie schudłaś, wyrzuć tę opcję z głowy ;) Idzie Ci idealnie i teraz będzie tylko lepiej, będziesz miała więcej siły. No i popatrz- już niedługo Twoje w pełni zasłużone ferie! ;)
    Ech, ja to z ogromną chęcią czytam to co piszesz, i nie mam nic przeciwko dłuższym postom- więc jeśli tylko masz czas, rozpisuj się :D
    Buziaki ;*❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wszystko czytam! Super że powolutku zwiększasz bilanse, jestem pewna że nadal będziesz chudnąć. Wytrzymaj jeszcze te trzy dni, tak strasznie zazdroszczę Ci wyjazdu w ferie, ja niestety siedzę w domu ;c Podoba mi się to że jesz dużo warzyw i owoców.
    Trzymaj się,
    Buziaczki <3
    Fraise

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochanie napewno schudłaś i jedząc większe bilanse też będziesz chudnąć.
    Idzie ci wspaniale :)
    Ja z ogromną przyjemnością czytam każdy twój post.
    Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeji wyjazd w gort ja nie pamiętam kiedy ostatni raz tam byłam. Świetny Bilans

    OdpowiedzUsuń
  5. A wiesz, że kiedyś się zastanawiałam, czy ty to ty? Jeśli rozumiesz o co mi chodzi :P
    Dziękuję za link do Ciebie :) Kiedyś już miałam, ale potem zrobiło mi się coś z bloggerem i musiałam od nowa dodawać blogi i dałam radę przez komentarze, ale nie mogłam wejść na Twój profili, więc dziękuję :)
    Super bilans i śliczne thinspo
    Fajnie, że lubisz góry. Ja mam lęk wysokości ;)
    Trzymaj się =]

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja czytam każdy post cały i staram się zawsze skomentować, masz super blog! <3
    Mam nadzieję, że ze zwiększaniem limitu nie będzie źle :)
    Ja uwielbiam góry, ale będę tam dopiero na wielkanoc :(
    Powodzenia kochana, trzymaj się, śliczny bilans!
    s-k-i-n-n-y-d-r-e-a-m-s.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń