Nic mi się nie chce. Nie chcę wracać do szkoły nie chcę końca ferii...ugh.
Dziś przemiły dzień na zakupach w centrum. Kupiłam w PARFOIS prześliczny naszyjnik w stylu boho. Kocham wiosnę i lato za koronki, zwiewne materiały, kwiaty, pastele i długie spódnice i sukienki. Zdecydowanie.
Bilans dzień 3:
owsianka z dodatkami
kalafior i kawałek mintaja na parze
kanapki wasa z warzywami
542 / 550 kcal
Muszę dać radę. Mam skurczony żołądek, więc wszystko jem bardzo długo, bardzo powoli, ale staram się do końca, bo inaczej wypełnianie bilansów straciłoby sens. (Dziś pierwszy raz od pół roku? Jadłam mintaja! Wielkie wyzwanie, ale dałam radę!)
Staram się jeść zdrowe produkty, żadnej chemii, żadnego cukru i tłuszczu. Jem to co poprzednio tylko w większych ilościach.
Kupiłam neopersen na noc bo mam ostatnio problemy ze snem (nawrót, bo już wielokrotnie miałam). Może pomoże?
W niedzielę urodziny mamy i piekę dla rodziców tort :) Tak bardzo kocham piec i gotować dla innych!
A z postanowień na ferie jednak zrezygnowałam.
Zdecydowałam, że nie muszę być cały czas poukładana. Porządnictwo i pedantyzm wystarczy mi w ciągu roku. Teraz wstaję o tej godzinie o której chce, nikt mnie nie pogania, wychodze i wracam też kiedy mi pasuje. I tak jest dobrze :) Może właśnie taki wielki luz na wszystko był moim planem na ferie. Tego mi było trzeba.
Mam za to plan, aby wykorzystać w pełni wolne weekendy w czasie roku szkolnego ze wzgl na piękną pogodę. Obiecałam sobie zawsze w weekend choć raz wyjść na dłużej z domu na spacer, spływ kajakowy, do lasu... To jest moje postanowienie.
Ah! No i więcej się uśmiechać, być bardziej życzliwą, realizować cele, spełniać marzenia!
I z całej siły starać się kontynuować plan obecnej stabilizacji, mimo że nie jestem wcale chuda...
Jestem bardzo szczupła (36 / 34), tak jak chciałam mieszczę się w spodnie.
Dlaczego nie mogę sama się pochwalić? Już przecież to robiłam...
A teraz jem tyle i czuję że na to jeszcze nie zasługuję...
Potrzebuję wsparcia. Na szczęście zaraz ważenie. Schudnę te 3 kilo!
Uda się prawda? ...





Kochanie, bądź silna!! 34/36 to chudość, przecież jesteś wysoka! Może warto dać zmniejszonemu żołądkowi ułatwienie i jeść mniej, ale konkretnych rzeczy? Mam na myśli twarożek grani na kolację (białko), czy kaszę do obiadu.
OdpowiedzUsuńA tak wgl to skąd jesteś? (możesz napisać do mnie w mailu) W moim woj też są teraz ferie dla szkół :P
Schudniesz. Zobaczysz. A lekkość bierze sie z wewnątrz.
Ściskam :*
Uda się. Dla mnie jesteś wspaniała. Naprawdę bardzo Cię lubię. Imponujesz mi niekiedy. Nie chcesz się dać chorobie, to dobrze.
OdpowiedzUsuńZasługujesz na jedzenie. Każdy zasługuje. I wiem, ze psychika może podpowiadać Ci coś złego, ale nie słuchaj tego. Nie dasz się temu nigdy więcej, prawda?
Jesteś chuda i możesz cieszyć się swoja chudością.
542 kcal to mało, a Ty jesteś piękna.
OdpowiedzUsuńKochana masz wspaniały rozmiar i bilans. Dobrze, że jesz zdrowo i masz zaplanowaną taką aktywność na świeżym powietrzu :P
OdpowiedzUsuńTrzymaj się chudzinko <3