Chcę spać ;c Znowu dziś nie spałam. Dopiero po 5 zapadłam w głębszy sen. A wstałam o 9:30. Ugh.
Brakuje mi słońca. Tak dużo było go w górach i było cudownie. A teraz zaszło i znów brak mi jakiejkolwiek energii i radości...
Bilans dzień 5:
owsianka na mleku z dodatkami
kalafior i mintaj na parze, pomidor i ogórek
kanapki wasa z polędwicą i warzywami
mała pepsi max
634 / 650 kcal
Mój żołądek choć skurczony, cierpliwie znosi powolne przeżuwanie.
Dam radę.
A jutro prawdziwe wyzwanie czyli banan (naprawdę jakoś dziwnie się go obawiam :o)
Poza tym nie dzieje się nic. Całe dnie gdzieś jeżdżą i coś załatwiam. Chciałam odpoczywać, ale robię to wieczorami. Może i dobrze tak pozwiedzać okolice zanim zamkną mnie w czterech ścianach z nauką?
Tylko żeby sen ukoił moją obolałą głowę.
W niedzielę ważenie :o x,x T.T ;(
P.S Powinnam mieć dzień wolny od ćwiczeń...Powinnam go mieć na początku tygodnia gdy jem mało kalorii...ale może zrobię jutro? I tak wychodzę kalorie bo jadę do centrum. Głupia Em...przecież wiesz że poniżej tysiąca wszystko spalasz...



Banany to samo zdrowie. Mało jest owoców zawierających białko, cynk, witaminy z grupy B a nawet wit E ! Jabłka, czy truskawki mają cukru praktycznie tyle samo, więc potraktuj go jak każdy owoc. BTW owsianka z bananem i łyżeczką kakao gorzkiego <3 <3 <3 bajka!
OdpowiedzUsuńDziwię się że nie jedząc prawie nic masz siłę ćwiczyć... No i miłych zakupów :*
Kochana bilans jest świetny ;)
OdpowiedzUsuńJa uwielbiam banany :>
Uwielbiam banany. One zwykle pobudzają mój apetyt z tego względu, że są bardzo słodkie. Jednak czasem je jem, zwłaszcza wtedy, gdy właśnie mam ochotę na jakiś słodycz, a banan to zdrowie. Nie bój się go. Jeśli go zjesz więcej zyskasz, aniżeli stracisz.
OdpowiedzUsuńJak tak zawsze czytam Twój bilans to mam ochotę na tego mintaja. Hmm... może się odważę i przygotuję sobie.
Miłego weekendu, odpoczywaj dużo.
Na 100% jeżeli jesz mniej niż 1000 kcal to chudniesz, ja jem 1300 i nadal chudnę, dlatego nie martw się! Musisz walczyć o siebie i nie pozwolić żeby złe myśli Cię otoczyły. Pamięta że chcesz być zdrowa, na pewno będziesz szczupła, już jesteś zresztą. Spokojnie osiągniesz cel podczas stabilizacji. W razie wątpliwości pisz <3
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki,
Całusy,
Fraise <3
Nie bój się bananów xD :**
OdpowiedzUsuńŚwietny bilans, pamiętaj że nie musisz się dzień w dzień zamęczać ćwiczeniami bo w ciągu dnia dużo spalasz.
Zapraszam do mnie, dopiero zaczynam:
http://dziennik-motylkowych-marzen.blogspot.com/
Hej! Masz śliczny wygląd bloga. Bardzo mi się podoba :)
OdpowiedzUsuńTeż staram się jeść mniej niż 1000 kcal. Co do ćwiczeń to potrzeba zrobić jeden dzień wolny dla zregenerowania się mięśni.
Banany wcale nie są takie złe. Mają dużo kcal, ale i też energii, a odpowiednio przez ciebie przetworzone mogą być naprawdę smaczne i pożywne.
Zapraszam też do siebie : http://proana-by-novocaine.blogspot.com/
(Obserwuję i dodaję do polecanych )