.

.

środa, 4 lutego 2015

Dzień 13 "Funny food intake, and shortly about what makes YOU beautiful"



Bilans dzień 13 SPSD:

owsianka
truskawki
mleko
siemię

kalafior

2*wasa
2*polędwica
2*pomidor
szczypiorek

333 / 400 

13 dzień i 333 kcal. Miało być troszkę mniej, ale truskawki zaczynały się psuć. I tak jest super.
Byłam z siebie dumna, w sklepie chwyciłam za colę zero i zaraz po włożeniu do koszyka odłożyłam z powrotem. C:

Krótko dziś piszę, muszę się położyć, nadal jestem słaba. Poza tym obudziłam się o 4, nie spałam do 6 bo ktoś odgarniał łopatą śnieg tuż przed oknem...




Chcę szybko poruszyć kwestię kanonu piękna, co może być dość kontrowersyjne.

Ale ilekroć się mnie ludzie będą pytać, po co się odchudzam, odpowiem

dla siebie.

Być może to wydaje się takie oczywiste, ale media kreują TAKI a nie inny kanon piękna. I dlatego modelki w gazecie i na wybiegu są TAKIE a nie inne. I to jest przykre.

Czemu o tym mówię? Bo przeczytałam ten artykuł i naprawdę jest mi wstyd społeczeństwa w jakim żyję.

Według mnie nie wszyscy muszą mieć tyłek w rozmiarze 34. To TY masz się czuć dobrze w swoim ciele. Nikt CI nie będzie dyktował jak masz wyglądać. No chyba, że tego chcesz? (pomińmy to milczeniem).

Według mnie, każdy ma wagę w której dobrze wygląda. Mam mnóstwo koleżanek, które są apetycznie kobiece i jest im z tym absolutnie do twarzy.

Poza tym, gdybyśmy wszyscy wyglądali tak samo, świat byłby nudny.

Według mnie, kobiety z artykułu są ładnie kobiece, apetyczne, kształtne, zadbane!!! a przede wszystkim to nie żaden cholerny rozmiar XL tylko europejskie 38 - 44 (czyli najczęściej spotykany u kobiet po 25).

Gdyby chciały to by to zmieniły prawda? Chyba, że nie mogą. A nawet jeśli, to wyglądają na o wiele szczęśliwsze, niż większość z tych, które z natury są chude i mogłyby występować na wybiegu.

Wnętrze moi mili państwo, się liczy. Dlatego uśmiechajmy się szczerze do świata i każdej otaczającej nas chwili, a także - do samych siebie.

;* 7 dni do zwiększania kcal.

5 komentarzy:

  1. Tez mam znajome ktore mają kobiece krztakty i wyglądają super maja tu i tam ale nie za dużo.
    Bilans jak zawsze genialny trzymaj soe cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. no ja mam obecnie rozmiar 48 i mam chłopaka który mowi że jestem piękna ;) więc jestem, ale chce czuć się ciut lepiej, ale nie 36.. marze o 40-42 rozmiar to będzie ideał dla mnie, poza tym mój chłopak powiedział że kościstych dziewczyn to on nie lubi :) więc idealnie trafiłam :)

    Zdrowiej :***

    PS ja to się dziwie że Ci się ten kalafior jeszcze nie znudził? Tak codziennie.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez mam kilka koleżanek które mają kilkanaście kilo więcej i sa trochę puszyste ale najważniejsze ze sa szczęśliwe ze sobą i dobrze czują się w swoim ciele to chyba jest najważniejsze akceptacja samej siebie i swojego ciała
    gorzej jest jak ktoś nie nawidzi siebie tak jak w moim przypadku
    w sumie toZmiar nie jest najważniejszy w życiu ale świat od nas tego chyba oczekuje według mnie wcale tak nie powinno być się cóż sami tego nie zmienimy
    Świetny bilans
    trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podpisałabym się pod Twoimi słowami rękoma i nogami, gdybym mogła :D Popieram w 100%!!! Widziałam kiedyś na tumblr takie słowa:
    "thigh gaps are cute, no thigh gap is cute
    flat tummys are cute, non flat tummys are cute
    but you know what isn't cute?
    making somebody feel terrible about their appearance simply because you don't like it"
    Niektórym powinno się to podsunąć pod nos lub wytatuować na czole, żeby zapamiętali. To, co piszesz to prawda, nikt nie ma prawa mówić komuś jak ma wyglądać, każdy jest inny, niestety wszędzie usiłują nam wmówić, że coś z naszym ciałem jest nie tak. I bum: tak rodzą się kompleksy.
    P.S. Zawsze lepszy taki bilans niż trzy szóstki :D
    Trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety są osoby, którym byś to nawet na czole wytatuowała a oni i tak by tego nie zrozumieli. Niestety żyjemy w takim społeczeństwie.

      Usuń