.

.

wtorek, 17 lutego 2015

Dzień 26 SPSD "4 days to go!"

Dziś czuję się wspaniale :) pogoda jest przepiękna, pełne słońce i temperatura na plusie! Cudownie!

Dziś bez wyrzutów sumienia.

Czemu? Rano ćwiczyłam ten sam zestaw ćwiczeń co zwykle a potem odważyłam się (zawsze bardzo się denerwuje że zapomnę) wsiąść na snowboard i było c u d o w n i e!!!

Wdł kalkulatorów w internecie podczas godziny jazdy na nartach rekreacyjnie spala się (różne źródła) od 250 min do nawet 600 kcal na godzinę. :OOO :D

A ja jeździłam dziś łącznie trochę ponad dwie a wieczorem może znowu pojadę.

Tak czy inaczej wszystko na pewno spalam :)

Czuję się znacznie lepiej :)) Nie wiem czy to możliwe ale thigh gap powolutku powiększa się i pewnie gdy wrócę do domu zacznę stabilizację aby nie przesadzić. Mam cichą nadzieję że waga pokaże 4 z przodu choć staram się nie nastawiac aby nie być rozczarowana.

I tak jestem już zadowolona z tego co mam. 8 kg w dół to mega dobry wynik (jeszcze przed zakończeniem diety!).

Poprzednio schudłam w 2 miesiące 10 kg, może i teraz dzięki nartom zgubie te dwa? :D

Bilans dzień 26 SPSD:
owsianka
truskawki
grecki 0%
mleko
siemię

kalafior

wasa
ogórek
pomidor

Cola zero zasłużona!!! :D

max 428 /600 spalone :))

Tak zasłużyłam na colę :))

4 dni do końca kolejnego miesiąca kto jest ze mną? :**

Buziaki skarby! Wieczorem sauna :))

(Jestem z wami sercem, trudno komentować z telefonu okropnie tnie.)

Trzymajcie się :**

5 komentarzy:

  1. Jejku, jesteś taka wytrwała. Dodatkowo bardzo podoba mi się w Tobie to, że wcale nie chcesz przesadzić, znasz umiar i wiesz, kiedy przestać. Nie dążysz do zera na wadze, masz swój cel i do niego dążysz. Super, super, super.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że u Ciebie tak pozytywnie, zawsze mnie takim nastrojem zarażasz ;D Ech, nawet jeśli nie zobaczysz od razu po powrocie 4 z przodu (odpukać) to na pewno schudniesz jeszcze troszkę na stabilizacji ;)
    P.S. Jestem z Tobą, jestem! :D ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż się uśmiechnęłam czytając tak pozytywny post. Zazdroszczę Ci tego wyjazdu w góry, ja całe ferie siedzę w domu ;/
    Ale przede wszystkim podziwiam za wytrwałość, i cieszę się, że zdajesz sobie sprawę, że nie możesz przesadzić, i masz umiar w tym co robisz. Trzymam za Ciebie kciuki, tak mocno, mocno!

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo cieszy mnie twój optymizm :)

    OdpowiedzUsuń
  5. 8 kg to super wynik!
    I bardzo fajnie że jeździsz na snowboardzie! :D
    Powodzenia na diecie i miłego wyjazdu.
    Korzystaj!
    Całusy <3
    Frasie

    OdpowiedzUsuń