.

.

środa, 18 lutego 2015

Dzień 27 SPSD "H e l p me please"

Boże... Dziś dzień przemyśleń. Co dalej?

Poprzednio na sgd i spd schudłam łącznie 10 kg, waga końcowa 45 kg (od wagi początkowej 55kg). Po zakończeniu odchudzania dałam sobie tydzień przerwy od diet a potem stabilizację (po kolei bilanse 450, 500,550 i tak każdy dzień w tygodniu o 50 większy) co tydzień zwiększając bilans o 50 kcal. Schudłam jeszcze po jakiś 20 dniach jeszcze 2 kg... waga 43.

Ale teraz jest inaczej i potrzebuje pomocy. 23 dnia tej diety (czyli w sobotę przed wyjazdem) waga pokazała 52 kg czyli troche ponad 8 kg mniej. (Teraz schudłam z wagi 60 kg-była większa przez mięśnie i siłownię).

Zważę się po powrocie... chciałabym 4 z przodu ale się nie nastawiam. Liczy się dla mnie głównie wygląd i naprawdę walczę o uda.

Zdecydowalam że jeśli w niedzielę nadal nie bd z nich zadowolona będę jeść 450 kcal dopóki uda mnie nie zadowolą (ważenie kontrolne co tydzień).

Co wy na to? Na wysokie bilanse AIT jeszcze chyba za szybko, chce aby te głupie uda w końcu schudły i zacznę jakąś stabilizację.

Wszystko okaże się w niedzielę Ale najprawdopodobniej stanie na tym 450 kcal aż do osiągnięcia ostatecznego celu... Wszystko inne może zostać jak jest SERIO.

Co myślicie?

Bilans dzień 27 SPSD:
(To co wczoraj w innych ilościach)
Owsianka

Kalafior

Kanapki wasa z warzywami

420/600

Proszę o wasze opinie...

I ślę buziaka!

(Nadal jestem pozytywna tylko dość zagubiona)

10 komentarzy:

  1. Tylko po zazdrościć bilansu. A co do ud. Mysle ze więcej ćwiczeń lepoej by pomogło chudnie sie ogolnie nie schudniesz z jednej partii ciała.

    OdpowiedzUsuń
  2. jeśli będziesz musiała jedz te 450 kcal, ale ... ale ogólnie powinnaś być już zadowolona? czy waga musi być wyznacznikiem Twojego szczęścia? jeśli chodzi o uda, to dlaczego tak ważna jest waga? boje się o Ciebie.. troszkę.. o to Twoje "Zagubienie się" mam nadzieje, że przejdziesz na tą stabilizację! sama piszesz że na stabilizacji się chudnie, więc może te kilka brakujących kilo stracisz gdy już będziesz przechodzić stabilizację? Znajdź w sobie głos rozsądku, co on Ci mówi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże kobieto napisałam powyżej z dwa razy że chodzi tylko o uda NIE o wagę. Ciagle owszem wspominam o 47 kg bo pamiętam że wtedy było idealnie. Mogę się tym razem mylić bo mam inaczej zbudowane przez siłownię ciało czyli mniej tłuszczu znacznie.

      Usuń
    2. tak czy siak ja bym już bardziej pracowała psychicznie nad zaakceptowaniem siebie :) i przeszła na stabilizację.
      PS boże widać nie umiem czytać :P

      Usuń
    3. "chciałabym 4 z przodu ale się nie nastawiam. Liczy się dla mnie głównie wygląd i naprawdę walczę o uda." <--- ja to czytam tak że chciałabyś 4 z przodu ale będzie co ma być, ale głównie zależy ci na ogólnym wyglądzie w tym bardzo interesują Cię uda.

      Usuń
  3. Zgadzam się z Oleńką, ja na Twoim miejscu zaczęłabym już pomału stabilizację. Musisz przede wszystkim słuchać głosu rozsądku i swojego orgaznizmu. Musisz odnaleźć złoty środek. Żebyś znowu nie przesadziła, pamiętaj, że zdrowie najwazniejsze. Ja również się o Ciebie martwię, proszę uważaj na siebie skarbie, nie pozwól by odchudzanie Tobą zawładnęło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana... właśnie ostatnio skrajne myśli mną próbują zawładnąć

      Usuń
  4. Ema na pewno dzięki ćwiczeniom i stabilizacji, Twoje uda zaczną wyglądać tak jak chcesz ;) Polecam bieganie, ponoć wysmukla uda. Skoro nie chcesz już chudnąć za dużo, to lepiej już zacząć stabilizację, podczas niej przy tak małych bilansach nadal będziesz chudła ;)
    Przede wszystkim się nie martw!
    Trzymam kciuki,
    Całusy,
    Fraise <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Na Twoim miejscu znając realia czyli chudnięcie około 2- 3 kg na "stabilizacji" zaczęłabym tygodniem od 400kcal (co dzień o 50 więcej), a potem AIT odwróconą (w sensie 30 dzień jako pierwszy).
    Na moje ważyłaś 61kg ( lekarz zazwyczaj nie zapisuje wagi z wyświetlacza tylko odejmuje 1-1,5kg na ubranie) , więc w niedzielę ujrzysz zgodnie z "normą" 10kg mniej - 51kg. Zakładając, że tym razem stabilizacja będzie trwała dłużej , to spokojnie schudniesz na niej do 48, może 47kg. BTW co do ud to możesz się zdziwić jak zeszczupleją "nieużywane", a jeśli nie to polecam masaże z kremami ujędrniającymi.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Może spróbuj ćwiczeń wyszczuplających na uda?
    Najlepiej serio zacznij tą stabilizację- przez długi czas jadłaś bardzo mało, a to już jest niebezpieczne dla zdrowia... Ja na wyższych bilansach w zeszłym roku rozwaliłam sobie żołądek na stałe.
    Mam nadzieję, że uda Ci się przywrócić uda do mniejszego obwodu. :) Nawet jeśli nie teraz to do wakacji jest jeszcze sporo czasu. Trzymaj się ciepło, kochana. ^^

    OdpowiedzUsuń