.
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Dzień 19 "I'm really sorry..."
Jutro 2/3 SGD za mną. Na razie idzie bardzo dobrze. I będzie tak do końca. Niestety nie wiem co potem.
Na górze już schudłam, twarz, ramiona, ręce, obojczyki, brzuch, łydki i trochę uda. Czuję po luźniejszych portkach :)) Ale to zależy jak będzie po tych 10 dniach.
Na pewno nie osiągnę wtedy docelowego celu jakim jest rozmiar 34 (45 - 47kg). Ale sądzę, że po kolejnym miesiącu (tak jak i dwa lata temu) powinnam cel ten osiągnąć.
Przepraszam Was strasznie za mój gorszy nastrój, szczególnie wczoraj. Ale parę spraw mnie bardzo przytłoczyło. Nie mówię już o zdaniu jakiegoś dawnego spr z matmy i o dzisiejszym spr z historii (bo to się udało!) Ale o tym, że mój przyjaciel trafił do szpitala na operację, moja bardzo bliska koleżanka (znamy się niedługo ale jesteśmy jak bratnie dusze) zmaga się z siłą do życia - dosłownie, a także o tym, że jestem zakochana, nawet bardzo...a znów chyba jest to uczucie jednostronne. I musiałam to wszystko po prostu powoli przeżyć, by dziś znów się uśmiechać. (No i zaczęłam brać hormony, to też wpływa troszkę na nastrój).
Bilans dzień 19 SGD:
owsianka
truskawki
mleko
siemię lniane
2*wasa
2*polędwica
2*pomidor
278 / 500 Hm... Jutro i pojutrze bilanse wyższe, serek grani czeka <3
Mam ciągle niższe bilanse niż poprzednio na SGD. Naprawdę mam nadzieję, że zadziała to tak dobrze jak poprzednio, z tym że zostawię sobie włosy i siłę do życia. Czuję się dobrze fizycznie (kręci mi się w głowie od kiedy zaczęłam brać hormony) i nie chodzę ODPUKAĆ! głodna.
Naprawdę nie wiem co po sgd, zobaczę dnia 30 gdy przyjdzie do ważenia i podsumowań, czego cholernie się boję.
Ale skoro moja mama, najlepsza przyjaciółka i bliska koleżanka mówią, że wyglądam inaczej i że schudłam to chyba wróży dobrze nie?
Kruszynki odzywajcie się częściej! Ostatnio znikacie! (pewnie przez szkołę)
P.S KUPIŁAM BILETY NA NICKELBACKKKKKKK <3 TAK JEST! JEDNO Z MOICH ŻYCIOWYCH MARZEŃ SIĘ SPEŁNI!!!!!!!!!!!!!!
P.S Domyślicie się jakie jest kolejne z nich, jeśli powiem, że już raz się udało i teraz też się uda?
No to do ćwiczeń ;*
Kupiłam ostatnio pyszną herbatę czerwoną o smaku wanilii i miodu (aromaty spokojnie) ! Najlepsza <3
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)






SGD idzie Ci idealnie, trzymam kciuki za to, abyś była zadowolona z ważenia po jej zakończeniu. Należy Ci się ;)
OdpowiedzUsuńMożna wiedzieć, co dokładniej ćwiczysz w domu? :) Robisz konkretny trening czy masz ułożony własny?
Trzymaj się :*
Pięknie Ci idzie kochana <3 Nic tak nie motywuje jak komplementy ;)
OdpowiedzUsuńNickelback *-* A mogę spytać gdzie i kiedy grają??
13 Listopad Łódź ;** !!!
UsuńPodziwiam za bilanse :) Gratuluję spełnienia marzenia! Mam nadzieję, że z kolegą i koleżanką wszystko będzie dobrze :) :*
OdpowiedzUsuńTeż chcę z Tobą iść na ten koncert. Mogę ? ;))
OdpowiedzUsuńBilans jak zawsze przepiękny. Czekam na ten ostatni dzień, kiedy to postanowisz podzielić się z nami efektami <3
Jeśli tyle osób zauważyło zmiany w Twoim wyglądzie, to najszczersze gratulacje!! Oby tak dalej, Kochana! Idzie Ci znakomicie!
OdpowiedzUsuńCCCOOOOOO?!?!?!? NICKELBACK W POLSCE!?!??!?!?!?! GDZIE I KIEDY!??!?!?!? GADAJ!!!! MUSZĘ TAM BYĆ!!!!!!!
Gdzie kupiłaś tą herbatę? ;)
OdpowiedzUsuńNajtrudniejsza część za Tobą, teraz już pójdzie jak z górki
Trzymaj się =]
Wręcz genialnie... Ocena innych to najlepsza motywacja *-* Genialny bilans.. dobrze, że nie chodzisz głodna :) Wszystko będzie dobrze.. walcz ile wlezie. Powodzenia! :*
OdpowiedzUsuńDużo zdrowia dla przyjaciela, a nam wszystkim więcej sił do życia. Każdemu się one przydadzą!
OdpowiedzUsuń