.
środa, 28 stycznia 2015
Dzień 6 SPSD "Motivation"
Jutro mija pierwszy tydzień drugiego miesiąca naszych wysiłków. Kto jest ze mną? :))
Dziś bez sensu udałam się do szkoły. Z 7 lekcji, miałam tylko trzy. Reszta to nawet nie były zastępstwa, siedzieliśmy w pustej sali bez nauczyciela...
Jeszcze tylko dwa dni i weekend. A od weekendu dwa tygodnie do ferii! :D
Bilans 6 dzień SPSD:
owsianka
mleko
truskawki
siemię
kalafior
2*wasa
2*pomidor
2*polędwica
szczypiorek
311 / 400
Bilanse ciągle niższe, sprawdzam na bieżąco. Jak miło się wstaje, gdy myśli się pozytywnie.
Czekam na te nogi i czekam ale za każdym razem gdy patrzę w lustro widzę mega postępy.
Miłego dnia skarby!
P.S Błagam Was, nie myślcie o sobie źle! Ja nigdy świadomie (piszę świadomie, bo czasem każdy ma doła i gada głupoty) nie piszę na blogu że jestem gruba i brzydka...
Nie jesteśmy otyłe, nie mamy nadwagi. I nie jesteśmy brzydkie! Jesteśmy ładne tu i teraz, każdy ma jakiś atut.
Znajdź swój atut, który doda Ci otuchy w trudnym momencie. A o postępach nie myśl i nie obrażaj samej siebie, bo to DEMOTYWUJE.
Uwierzcie mi, lepiej jest powiedzieć PADŁEM, POWSTANĘ. Niżeli gadać o swoich boczkach czy trzesącym się tłuszczu.
Dlatego od dziś, po prostu robimy swoje i nie patrzymy z desperacją w lustro (I NIE WCHODZIMY CODZIENNIE NA WAGĘ).
Efekty pojawią się szybciej niż przypuszczacie C:
Koniec gadaniny, do roboty! ;*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


ja mam nadwagę ale jestem piękna ;) i ważę się codziennie jak jestem w domu, ale to motywuje bo codziennie spada jakieś tam 300-500g :) a to zawsze motywuje do działania :) 3maj się!
OdpowiedzUsuńJa jestem! :D Mnie motywuje to, że działamy tak jakby razem, wróciłyśmy na blogi chyba w tym samym momencie i to, że Ty się nie poddajesz inspiruje mnie i daje mi siły do walki.
OdpowiedzUsuńRacja, pozytywne nastawienie to podstawa ;) Ode mnie ostatnio dół trzyma się z daleka, więc się cieszę i korzystam, w taki sposób o wiele lepiej mija mi dzień :)
Trzymaj się ;*