.

.

niedziela, 25 stycznia 2015

Dzień 3 SPSD "Please, don't be paranoic"

Goście wyjechali, wolny pokój c:

Niestety, przez te trzy dni ich pobytu, nie byłam z siebie zadowolona. Pozwoliłam sobie na ODROBINĘ więcej gum do żucia, ze względu na 5 godzinne maratony w centrum handlowym. Dziś z gumami było ok, ale że nic sobie w kolejnym centrum nie kupiłam, dostałam pepsi max. 

Wiem pepsi max to 1,5 kcal...to już się nie powtórzy.


Wiecie jak u mnie się objawia głód? To nie tak, że cieknie mi ślina a żołądek kurczy się do rozmiarów orzeszka laskowego. Nie jestem głodna w ten sposób, bo nie pamiętam jak to smakuje.

Może jak mi coś zapachnie, to sobie przypominam trochę. Ale normalnie zawsze siedzę przy jedzących pyszności ludziach i nie mam nawet ochoty na jedzenie, bo nie pamiętam jego smaku.

U mnie głód to ból głowy i słabość. Tak było właśnie przez te parę dni, szczególnie odczuwałam to w tych centrach gdy tyle biegaliśmy po sklepach. Dieta podobnie jak poprzednio daje mi w kość (co oznacza, że działa) i czuję się naprawdę słabo.


Dlatego obiecałam sobie, że tylko gdy schudnę i osiągnę cel, będę jeść w końcu normalnie. ZDROWO. To śmieszne, ale jednym z moich życiowych marzeń, jest NORMALNE JEDZENIE.

Tego co się lubi...
Eksperymentowanie...
Zabranie śniadania do szkoły...

Zabawne i żałosne prawda? Przecież tak mogłabym się odchudzać. Nawet nie wiecie jak kocham sałatki, łososia, owsiankę w innym wydaniu, bakalie. Wcale nie tęskno mi do słodyczy i fast foodów.

Tęskno mi do n o r m a l n o ś c i.

I to jest najgorsze i przykre.

Jestem niecierpliwa i nie znam już żadnego innego sposobu schudnięcia.

Kto raz spróbował, najprawdopodobniej do tego wróci.

Bilans 3 dzień SPSD:

owsianka
serek grani
mleko
truskawki
siemię lniane

kalafior

2*wasa
2*polędwica
2*plaster pomidora

pepsi max

430 / 500 (za dużo)


I wiecie co jest do cholery najgorsze? Że będę się martwić tym, że wypiłam tą pepsi max, że będę odejmować sobie trochę z kolejnych posiłków bo przelało mi się mleko w owsiance (i szybko je odlałam z powrotem ale świadomość zostaje) i że to wszystko chore, bo czuję się winna za parę gum do żucia. 

DAJĘ SOBIE MIESIĄC. NAWET JEŚLI NIE ZMIESZCZĘ SIĘ W MOJE SPODNIE, BĘDĘ ZA MIESIĄC WYPEŁNIAĆ BILANSE, CHOĆBY MIAŁO TO BYĆ ZNOWU SPD SGD LUB AIT.

Ale najważniejsze jest to, że już są efekty.

Życzę wszystkim NIE POPADAJMY W PARANOJĘ.


9 komentarzy:

  1. Em, musisz wyluzować. Szkody nie zrobiłyby Ci nawet i 150 dodatkowych kalorii, więc po co się przejmować jakąś pepsi? ;) A jeśli już- to tylko dlatego, że to świństwo i same chemikalia.
    Nie pisz mi tu, że 430 to za dużo, bo aż mi głupio, sama nie raz jem 2 x więcej :D To limity powinny być Twoim wyznacznikiem, skoro zostało 70 kcal, to czego tu za dużo? :) SPD zadziała, nie musisz się za bardzo ograniczać i jeść po 300 kcal dziennie, szanuj swoje zdrowie. W dzisiejszym bilansie nie widzę same zdrowe rzeczy (oprócz tej pepsi, no ale przecież nie pijesz tego codziennie ;>), więc zero powodu do paniki.
    Jak piszesz, efekty są, więc cierpliwie rób to co robisz, a rezultaty będą z każdym tygodniem co raz bardziej widoczne.
    Ściskam ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Po tym co przeczytałam zdałam sobie dopiero teraz sprawę jak bardzo z tobą źle:(((to co napiszę to absolutnie nie osadzanie cie bo przecież jesteśmy tu żeby nawzajem sobie pomagać ale wyrazy tego jak bardzo się o ciebie martwię...bardzo się zmieniłaś. Jeszcze rok temu byłaś dużo szczesliwsza osobą. Zobacz, bilanse miałaś podobne a jednak z każdego twojego posta czerpałam radość i motywację a teraz? Teraz, nie obraź się, ale zaglądam tu coraz rzadziej bo wiem ze spotka mnie tu tylko smutek. Kiedy piszesz ze gdy ktoś raz spróbował pewnie do tego wróci, uświadom sobie ze to nie musi być prawda! :)może myślisz ze nie wiem o cxym pisze ale niestety doskonale wiem o czym. Przeszłam rok temu przez to ale się wygrzebalam jakoś i z dnia na dzień jestem coraz bardziej zadowolona z życia. Wyobraź sobie ze tydzień temu zaczęłam zdrową dietę. Prawie każdego dnia ćwiczę po 1,5 h i zdrowo jem dbając o porcję i od tamtego czasu schudłam 1,3 kg :)mogłam pozwolić sobie nawet na faworki babci i jakieś domowe wypieki :)nie musiałam się ani głodzić, nie było mi słabo i czułam się najedzona. Jestem z siebie dumna. Proszę cię pomysł o tym i spróbuj to rozważyć bo właśnie teraz jest czas na kształtowanie swoich nawyków i siebie. Z każdym dniem coraz bardziej zakorzeniasz się w anie. Nigdy nie będziesz szczęśliwa nawet gdy wydaje ci się ze Osiągnęłas wszystkie cele świata, bo nie będziesz mogła czuć się swobodnie z jedzeniem. Będziesz bała się spontanicznych wyjść np na pizze ze znajomymi, eksperymentowania z jedzeniem, nie będziesz czuła radości z tego. Błagam nie pozwól na to i zacznij w końcu żyć!

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie negatywne emocje są w tej notce... kochana, gumy do żucia czy pepsi max to nic takiego! Zwłaszcze że pijesz ją raz na miesiąc albo nawet rzadziej. Co to jest 1,5 kcal?! Nawet herbata smakowa może mieć więcej.
    Skoro widzisz, że tak źle z Tobą, to na Twoim miejscy próbowałabym wyjść z tego teraz. Nie za tydzień, nie za miesiąc, nie po osiągnieciu wymarzonej wagi, bo wiesz co Ci powiem? Ile byś nie schudła, będziesz chciała ciągle więcej. Wyniszczysz się. Dobrze, będziesz chuda. Ale za jaką cenę? Zastanów się czy ma to sens. Może schudnij na 1000 kcal a nie na 400? Bo tak też się da. Czuję się trochę jak hipokrytka, bo sama jem po 300-400 kcal, ale chyba nie niszczy mnie to tak jak Ciebie, skarbie. Pomyśl o swoim zdrowiu przede wszystkim, psychicznym i fizycznym. Trzymaj mi się tam kochanie ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. no można jeść normalnie wszystko ale mało, urozmaicone posiłki, ale mniej, można jeść wszystko i chudnąć, i te gumy ? przecież od nich nie przytyjesz? tak samo od mleka w owsiance ani od coli.. przecież o tym wiesz, na co Ci panika i stres? a co do głodu mam tak samo, choć ostatnio rzadko ;p ale mi nigdy nie burczy w brzuchu raczej jest mi zimno, słabo, boli mnie głowa, i odbija mi się niczym, tak dziwnie jakoś.
    życzę ci tej normalności i zdrowego myślenia i wymarzonego rozmiaru spodni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS "430 / 500 (za dużo)" przerażasz mnie. dieta dietą. anoreksja anoreksją. uważaj na siebie.

      Usuń
  5. Kochana, przy Twoich codziennych, rewelacyjnych bilansach jedna pepsi nie zrobi wielkiej różnicy, uwierz mi! Tym bardziej, że pijesz ją pierwszy raz od nie pamiętam jak dawna. Uwierz mi, mała przyjemność, nieważne, czy byłby nią słodki napój, czy cukierek, nie spowoduje nagłego wzrostu wagi!!!
    Może powinnaś trzymać się bardziej górnej granicy limitu? Na przykład dzisiaj spokojnie mogłabyś zjeść jeszcze małe jabłko albo gruszkę! A jeśli tęsknisz za normalnym jedzeniem, może powinnaś tak właśnie się odżywiać? Zrobiłaś już ogromne postępy, widać wspaniałe efekty Twojej ciężkiej pracy. Może podnieść troszeczkę bilanse? 600 kalorii? To i tak mniej, niż spalisz w ciągu całego dnia, więc na pewno będziesz chudnąć. Może jest to warte możliwości jedzenia tak, jak lubisz?
    Nie chcę być nachalna ani zmuszać Cię do czegoś, na co się nie zgadzasz. Będę Cię wspierać, jakiejkolwiek decyzji byś nie podjęła i jakiejkolwiek diety byś nie rozpoczęła.
    Trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. chcesz być normalna - bądź?
    chcesz być ładna - bądź!
    tylko Ty możesz to zrobić. nikt tego za Ciebie nie uczyni.
    czego tak naprawdę chcesz?

    ja np. będę się inspirować tym blogiem, masz takie idealne bilanse,
    a mogłabyś mi podać ilości tych płatków, serka, mleka? truskawki mrożone? a jadasz inne owoce? a kalafiora to ile na obiad? a lubisz inne warzywa?
    takie pyszne to musi być jedzonko i jeszcze mniej niż 500 kcal - jesteś genialna aaa.. :D
    też bym tak chciała :))

    inspirujesz, dziękuje.
    http://roza68.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana gumy do żucia czy nawet wypicie pepsi max to jeszcze nic wielkiego.
    Rozumiem Cię doskonale z tymi kalorii i prawie wszystkim.
    Cieszę się bardzo ze widzisz efekty to znaczy ze twoja ciężką praca przynosi upragnione owoce.
    Co do zdrowego jedzenia trzymam mocno kciuki żeby w najbliższej przyszłości było tak jak właśnie piszesz.
    Trzymaj się i powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja wiem Pepsi Max ma dużo kcal nawet w głupich 100 ml. Ale spokojnie. Do maxa nie doszło nawet więc nie ma co się przejmować. Jest dobrze. Ważne by chudnąć.

    OdpowiedzUsuń