.
środa, 14 stycznia 2015
Dzień 21 "Decisions, decisions..."
Po pierwsze nie zdążyłam się wczoraj pochwalić, że minęło dokładnie 600 dni, od kiedy zaczęłam stosować diety polegające na liczeniu kalorii. Wow!
Po drugie, przede mną ostatnie 8 dni! Bo 30 dnia zaczynam kolejną dietę...
I podjęłam decyzję. Będzie to SPD.
Porównanie kaloryczności diet: (już to kiedyś robiłam)
SGD 30 dni: 1400 kcal
SPD 30 dni: 14800 kcal
Niewielka różnica. Wprowadzę pewne zmiany dot. kolejności dni, aby jechać w góry i wtedy jeść troszkę więcej, ale o tym innego dnia.
Raczej niewiele zmienię w jadłospisie. Jedną rzeczą, którą zamierzam zmienić jeśli chodzi o bilanse, to w miarę możliwości nie schodzić poniżej 300 kcal i jeść częściej serek grani. To by było na tyle, bynajmniej do wyjazdu w ferie.
A dziś mija 3 tydzień diety :)
Bilans dzień 21 SGD:
owsianka
serek grani
mleko
truskawki
siemię lniane
kalafior
2*wasa
2*pomidor
2*polędwica
szczypiorek
435 / 700
Chcę się odwołać do komentarzy pod poprzednim postem.
1.Przeszłam już SGD, dziękuję za rady dot. efektu jojo. Nie miałam go poprzednim razem, nie będę miała teraz. Naprawdę myślicie, że po tej diecie rzucę się jak chora na żarcie?
Halo halo? Chyba dobrze wiemy co to stabilizacja?
2.Nie osiągnęłam jeszcze celu. Owszem proces chudnięcia się zaczął. I super. Ale jeszcze nie skończyłam. Mówiłam co chcę osiągnąć i dążę do tego. Więc nie chcę utrzymywać żadnych efektów, tylko nadal chudnąć.
Zważę się, gdy wejdę w moje stare spodnie, nie teraz. To postanowione.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Bilans piękny ! <3
OdpowiedzUsuńJesteś niesamowita !
Na pewno nie rzucisz się na żarcie, jesteś zbyt zdyscyplinowana *.*
No i mądra decyzja, Em ;) Trzymaj się chociaż tej 3 z przodu, a powinno być ok. Wiesz co robisz i czego chcesz, i za to Cię podziwiam. Trzymaj się ;*
OdpowiedzUsuń