.

.

niedziela, 18 stycznia 2015

Dzień 25 "Don't give up! Inspiration!"

Miałyście rację. Zresztą ja sama o tym wiem, że po złej chwili nadchodzi dobra.

Dzisiejszy dzień leniwy, nawet bardzo. Manicure, filmy, książki.

Odliczam czas do ferii (w sumie dobrze, że zaczynają się mu mnie akurat w tym terminie, nie chciałabym mieć ferii teraz - wybaczcie mi wszyscy który je macie, ale potem miałabym sporą przerwę do kolejnego wolnego).

Dieta dobrze. Nawet bardzo. Bilanse ciągle niższe niż dwa lata temu, czyli bez zmian. W weekend pozwoliłam sobie na troszkę więcej gum, ale umiem zachowywać umiar.


Zostały 4 dni, już wiem co zrobię potem i będę się tego planu trzymać. Sądzę, że już w kolejnym miesiącu efekty powinny być naprawdę zadowalające (tak jak i dwa lata temu). Zawsze chudnę u góry, potem łydki i uda - to nad nimi toczy się walka :D Ale na nie też przyjdzie czas. I tak jest o niebo lepiej, bo leginsy mi z tyłka spadają. A rozmiar 38 robi się sporo za spory :))

Plany dot. kolejnej diety zamieszczę dnia 29 wraz z podsumowaniami.

Bilans dzień 25 SGD:

owsianka
mleko
truskawki
siemię lniane

brokuły
pomidor

2*wasa
2*pomidor
2*polędwica
szczypiorek

338 / 500

P.S Niestety ze względu na hormony i zbliżający się okres pozwoliłam sobie na więcej gum. Cały dzień siedziałam w domu, ale było mi momentami słabo i bałam się jakiegoś niepożądanego packmana :{ Więc było mnóstwo herbat, litry wody i sporo gum. Ale jutro wracam do normy i je ograniczam... (lepsze gumy niż jakiś napad)

Trzymajcie się kruszynki!
JAK TE ZDJĘCIA MOTYWUJĄ!!! *.*

8 komentarzy:

  1. Świetnie sobie radzisz Kochana. Podziwiam *.*
    A zdjęcia... ojej...<3

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że jest lepiej niż wczoraj,.
    Bilans piękny :)
    Trzymja się.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dziwię się, że Ci portki spadają, jesz jak wróbelek :D Na pewno osiągniesz swój cel, a w wakacje będziesz się prezentować równie dobrze (jak nie lepiej) jak dziewczyny na tych zdjęciach.
    Trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Bilans śliczne, na pewno sporo schudłaś, skoro nawet leginsy spadają Ci z tyłka.
    Zdjęcia strasznie motywujące, trzymaj się, idzie Ci wspaniale :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam ferie teraz i przyznaję Ci całkowitą racje :) Świetny bilans pewnie że gumy lepsze trzymam kciuki ! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ci pięknie idzie :) zazdrosze takiej mobilizacji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zaczynam ferie od dzisiaj i bardzo Ci zazdroszczę, ze u Ciebie są później. Osiem tygodniu chhodzenia do szkoły bez żadnego dnia przerwy to jakas tragedia.

    Podziwiam Twoja determinacje i samozaparcie. Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcia są naprawdę motywujące. Dobrze, że dalej walczysz. I uda Ci się, bo masz cel i wiesz, że chcesz go osiągnąć.

    OdpowiedzUsuń