.

.

środa, 7 stycznia 2015

Dzień 14 "You're closer than you was yesterday!"


Na wstępie, dostałam dziś z drzwi w twarz od jednego idi***. Tak zaczynamy szkołę :)
Rany! Jak to szybko minęło!

Najpierw tydzień...

Potem 1/3...

A teraz dwa tygodnie!

A jutro połowa SGD!

Dziś już bez żadnych wpadek, poćwiczę wieczorem. Teraz ruszam do nauki francuskiego i matmy ;(

Bilans dzień 14 SGD

owsianka
serek grani
truskawki
siemię lniane
mleko

kalafior

2*wasa
2*polędwica
2*pomidor

434 / 700 Jutro już bilans poniżej 400 obiecuję! Czasem muszę zjeść ten grani bo się o mnie martwią :c

Idzie bardzo dobrze! Wszystko zaliczone, więc odhaczam kolejny tydzień po prawej stronie :))
Już nie mam zawrotów głowy, czuję się akuratnie najedzona po każdym posiłku, a bilanse ciągle są niższe niż te dwa lata temu na SGD. Czekam na więcej i więcej!

A co potem? Szczerze mówiąc nie wiem...to zależy od wyników tej diety. Trzeba z tego jeszcze jakoś rozsądnie wyjść no nie?

Jedyny mój problem to godziny posiłków. Nie jestem w stanie jeść śniadania przed szkołą, bo musiałabym wcale nie spać. Z owsianki nie zrezygnuję, (mimo że jem ją dopiero po szkole i to mój pierwszy posiłek), bo ją kocham i to moje źródło energii oraz siemienia lnianego na włosy (swoją droga od kiedy biorę spirulinę są jeszcze w lepszym stanie!!!)

Ale w sumie liczą się kalorie, które i tak wszystkie spalam, bo to poniżej zapotrzebowania i nie będę raczej już nic odejmować. I tak nie wykorzystuję bilansów. Nie bd ćwiczyć tylko raz w tyg. gdy jem 300 kcal.

Mam nadzieję, że wszystko co liczę robię to właściwie (dokładnie odmierzam i wszystko sprawdzam), więc powinno być ok. Jeszcze tylko te 16 dni SGD i już naprawdę powinno być fajnie widać. Na razie mijają 2 tygodnie i teraz podobno ruszy z kopyta :))


11 komentarzy:

  1. Powiedz a jak zrobiłaś to co mi opisałaś z ustawieniami? Nie jestem zbyt dobra we współpracy ze komputerem więc nie wiem jak to znaleźć :D
    +
    Oh truskawki <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluje świetnego bilansu i tyle dobrych dnia na diecie.
    Jesteś silna bardzo :) Już niedługo osiągniesz swój wymarzony cel wagowy.
    Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję świetnie ci idzie tylko tak dalej :))
    http://my-food-diary-with-ana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak te dwa tygodnie szybko minęły... Gratulacje, kochana!
    Oby tak dalej ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Radzisz sobie świetnie :*
    Z drzwi ? O matko. Mam nadzieję, że nic Ci nie jest. Debile są wszędzie, nie przejmuj się, mój początek szkoły też nie udany...
    Powodzenia <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Brawo! Szybko minęły te 2 tygodnie. Oby tak dalej :-)
    Siemię lniane to świetna sprawa na włosy, ale też na żołądek.
    Powodzenia z nauką!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bilans świetny, efekty na pewno będą! ;) Podziwiam Cię, czasem aż mi głupio że ja jem tak dużo :p
    To w takim razie o której jesz ten pierwszy posiłek? ;o
    Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo spowalniasz sobie metabolizm jedząc pierwszy posiłek tak późno! Czas niestety nie jest twoim przyjacielem ale koniecznie musisz to jakoś pogodzić:(może jedz coś w szkole? Jeśli nie chcesz jeść przy wszystkich np wielkiej kanapki możesz przegryzac orzechy które dadzą ci sporo Energi do nauki i nie będziesz po nich głodna albo pójdź do łazienki co niestety nie jest zbyt higieniczne :P trzymam za ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę jeść żadnych bakalii ani orzechów. Branie wasy to dla mnie strata kalorii. Poza tym nie jestem głodna do tej pory, piję kawę. Nie mam czasu nawet na przerwach jeść. Jem tak od ponad dwóch? lat, poprzednio na sgd robiłam tak samo. Inaczej nie ma bata.

      Usuń
  9. Jak dobrze się czujesz z takim rozkładem posiłków, to jest ok :) Super Ci idzie. Na 100% schudniesz

    OdpowiedzUsuń