.
sobota, 17 stycznia 2015
Dzień 24 "I don't wan to be a bad person."
Dziś cichy dzień. Przykry, szary. Pogoda idealnie odzwierciedla mój nastrój.
Pracuję w swoim pokoju, pomagam w domu. Na szczęście w tym tygodniu nie mam żadnych sprawdzianów. Zostało 20 dni roboczych do moich ferii.
Wczoraj była kłótnia...Hormony, które biorę źle na mnie działają...po prostu czekam aż mój humor sięgnie zenitu a potem bum! Płacz, krzyk, zgrzytanie zębów.
Jedna rzecz mnie rano zdenerwowała i przeraziła. Przechodziłam z tym cały dzień. I wyładowałam się wieczorem.
A tak bardzo nad tym pracuję. Nie chcę być złym człowiekiem. Złą córką.
Wczoraj nie wzięłam hormonów i już czuję się okej. Wiem, że to nierozsądne, ale to dla psychicznego dobra wszystkim którzy mnie otaczają.
A żeby mieć nauczkę zrobiłam coś, czego nie robię od ponad 3 lat. Jedno głębokie i porządne cięcie w zagięciu ręki. Aby ból przypominał mi kim czasami jestem, a kim być nie chcę.
Bilans dzień 24 SGD:
owsianka
truskawki
mleko
siemię lniane
brokuły
2*wasa
2*polędwica
2*pomidor
szczypiorek
+trochę gum
328 / 450
Truskawki mi się znów zaczynały psuć, więc zjadłam troszkę więcej. Wgl co ja gadam...
Zły humor wpędza mnie w takie paranoje. Wybaczcie.
To minie, ja to wiem. Teraz muszę jeszcze przecierpieć.
Kruszynki mało komentujecie, wszystko z Wami ok? Nie odpuszczamy!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Noo ja juz mam ferie na szczęście wiec w miarę możliwości będę wpadać na pewno :)NIE TNIJ SIĘ! Są inne sposoby!!
OdpowiedzUsuńZgadzam się, pogoda trochę dobija. Na szczęście do wiosny co raz bliżej, tyle chyba damy radę przetrwać ;>
OdpowiedzUsuńEch, wiesz, nikt nie jest idealny i każdy ma prawo mieć gorszy humor. Nie bądź dla siebie aż taka surowa ;) No i hej, czy Twoje zdrowie fizyczne nie powinno być ważniejsze od zdrowia psychicznego osób z otoczenia? Z resztą to określenie jest pewnie trochę wyolbrzymione, mała sprzeczka raz na jakiś czas nikomu poważnej krzywdy nie wyrządzi ;)
P.S. A teraz proszę Cię, OBIECAJ że już tego nie zrobisz. Tak nie wolno, Em! Teraz to jest jedno pojedyncze nacięcie, ale co jeśli ten sposób radzenia sobie z problemami zakorzeni się w mózgu tak, że zaczniesz to robić co raz częściej? Teraz się o Ciebie martwię. Jest wiele innych sposobów na wyładowanie się! Możesz coś uderzyć, kopnąć, rzucić, podrzeć, zepsuć.. Ale nie karaj SIEBIE za sytuacje, które przecież nie wynikły w 100 % z Twojej winy.
Pogoda niestety nie jest teraz najlepsza.
OdpowiedzUsuńKochanie nie powinaś zadaw sobie kar w postaci cięcia się.
Jedna sprzeczka to jeszcze nie koniec świata.
To nie była twoja wina. Napewno wszystko się ułoży.
Pomyśl o tym że jesteś wspaniałą i silną osobą, osiągasz same sukcey w diecie i niech tak zostanie.
Trzymaj się.
U mnie ferie już się rozpoczęły ;D
OdpowiedzUsuńNie dziwię się, że dopadł Cię zły nastrój - przy tak dupnej pogodzie... Ni to zima, ni wiosna...
Jestem pewna, że dasz sobie radę ze wszystkimi trudnościami, jesteś taka silna!
Trzymaj się ;*
jeśli umiesz być tak idealnie na diecie to i dobrą córką potrafisz być
OdpowiedzUsuńKochana, nie tnij się. Idź na spacer. Pomyśl. Wycisz się.
OdpowiedzUsuńJesteś fajną osobą. I wierzę w Ciebie, że nie musisz się ciąć po to, żeby sobie coś udowadniać.
Trzymaj się :*
Cześć. Doskonale znam ten stan, kiedy wystarczy jeden mały impuls, by wybuchnąć. Współczuję Ci, że nie możesz mieć nad tym kontroli. Nie mów o sobie, że jesteś złą osobą. Najważniejsze, ze potrafisz sobie sama uświadomić pewne rzeczy. Starasz się, a ja wierzę w fortunę i w to, że wszystko, co z siebie dajemy powróci do nas prędzej czy później. Nie tnij się, nie potrzebujesz tego, nie powinnaś, nie możesz. Wiem jak ciężko przestać, siedziałam w tym bardzo długo. Może nadal siedzę.
OdpowiedzUsuńPamiętaj, że po burzy zawsze wychodzi słońce, mam więc nadzieje, ze dzisiaj masz nieco lepszy dzień. Trzymaj się xo
Cięcie potrafi wyczerpać nasze złe emocje, ale na dłuższą metę się nie opłaca... Nie rób sobie krzywdy, kochana. :<
OdpowiedzUsuńBilanse nadal chude. Idealne. Jestem ciekawa ile już schudłaś.
Dawno tu nie komentowałam. W tym tygodniu postaram się do Ciebie jeszcze zajrzeć, chcę Cię wspierać tak samo, jak Ty mnie. :)
Trzymaj się, kruszynko.^^