.

.

czwartek, 29 stycznia 2015

Dzień 7 SPSD "Quiet"


Mija tydzień, idzie super. I postępy są.

I czekam na weekend.

I mało Was tu w komentarzach i w postach, więc i ja się rozpisywać dziś nie będę.

Bilans dzień 7 SPSD:

owsianka
serek typu greckiego
mleko
truskawki
siemię lniane

kalafior

2*wasa
2*polędwica
2*pomidor
szczypior

385 / 500 (zaokrąglone w górę)
Zmęczona jestem  bardzo, chcę ferii. Chcę wolnego od mojego miasta, szkoły i ludzi. I chcę się wyspać.

Jeden dzień do weekendu.

Dwa tygodnie do ferii.

Trzy tygodnie do końca diety.

I życie od razu wygląda przyjemniej :)

5 komentarzy:

  1. 'Super' to nieadekwatne słowo, a to którego chciałabym użyć jest niecenzuralne xD Tak trzymaj, czas jak zawsze leci szybko, nim się obejrzysz, będą ferie ;)
    Bilans śliczny jak zawsze ;*
    Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny bilans jak zawsze.
    nim się obejrzysz a będą już ferie i trochę wolnego czasu
    dwa tygodnie szybko miną ja na szczęście jak przeżyje 3 dni kursów mam ferie
    trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. życzę żeby czas szybko minął i żebyś miała już te ferie i spokój i sen :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj ja to chyba się właśnie zawsze rozpisuję przede wszystkim w postach XD

    W komentarzach nigdy nie wiem co napisać. By nie wyszło za wiele X(
    No widzisz ty oczekujesz ferii, a ja właśnie je kończę, i od poniedziałku szkoła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też czekam na ferie...

    OdpowiedzUsuń