.

.

piątek, 9 stycznia 2015

Dzień 16 "Destroyed :C"



No zła jestem jak nic...waga kuchenna poszła w odstawkę... Jutro przed śniadaniem jadę kupić nowe baterie, bo bez niej jak bez ręki.

Dobrze, że dziś piątek. Przeczytałam całe "Dziady" choć nie musiałam, część IV jest cudowna. Mogłabym żyć w tamtych czasach c:

Hmm dziś bilans też mały, bo wróciłam o 16:40 (u was też taki wiatr, że otwiera samochodom maski?? :o)

Dzięki Bogu, ważyłam tylko owsiankę, na kolację nie muszę już nic ważyć.

Wszystko zawyżyłam!

Bilans dzień 16 SGD:

owsianka
siemię lniane
truskawki ? (chyba było ok.92gr, oddałam jedną mamie :))
mleko ? (zawyżam)

2*wasa
2*polędwica
2*pomidor

260 / 400

Potrzeba mi ciepłych herbat, dobrego filmu i tyle na dziś starczy. Napracowałam się, jakby wolnego nie było.

Ale poćwiczę :))

Coś nie tak z tą pogodą...straszne ciśnienie.

Trzymajcie się skarbki ;*

 P.S Spadają ze mnie spodnie, rączki się wydłużają. Jak dobrze jest być lekką, tak mi powiadają <3

8 komentarzy:

  1. Idealny bilans ♥ Ja nie mam wagi kuchennej, wszystko odmierzam zazwyczaj łyżkami, a tego co się nie da- na sztuki itp, korzystam głównie ze strony ilewazy.pl i jakoś daję radę :D Ale też zawyżam, po pierwsze bo lepiej mi się liczy jak zaokrąglę w górę do 5 albo do 0, po drugie wtedy mam większą pewność że nie policzę mniej ;)
    Wiatr okropny, do tego pada, więc idąc ze szkoły walczyłam całą drogę o to by mi nie wyrwało parasolki z ręki :P
    Trzymaj się, moja Inspiracjo :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny bilans :* Ja też uwielbiam Dziady! ;3 A wiaterek jest xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny bilans.
    U mnie też straszna pogoda, zimno wieje jednym słowem masakra.
    Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziady? Ja z obowiązku nawet nie przeczytałam...-,- Ale pewnie nadrobię.
    Bilans jak zawsze przepiękny <3
    Trzymaj się Chudzinko *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Polecam do Dziadów przeczytać dobre opracowania. Wstęp z BN będzie ok na początek. Wtedy inaczej widzi się to, co się czyta :-)
    U mnie mokro na dworze, bo się ociepliło, jak zapowiadali :-) Ale i tak siedziałam w domu, więc nie odczułam zmiany.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też tak wieje. W jakim województwie mieszkasz? Ja w Lubelskim.
    Super sobie radzisz.
    Ja czytałam tylko Dziadzy cz.II, ale skoro polecasz to jak pójdę do biblioteki to wypożyczę.
    Pozdrawiam =]

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też wieje, ale nie aż tak!!
    Śliczny bilans. Kocham truskawki! <3 Czekam na lato, aby móc się nimi codziennie obżerać^^
    Jeśli szukasz fajnego filmu, polecam "LOL" - mój ulubiony!
    Trzymaj się ;*

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziady <3 Bilans <3
    Ja nie mam wagi, ale wiem ile gramów ma jedna łyżka czegoś i daję sobie radę. ;) Też pomaga mi ileważy.pl
    Trzymam kciuki za Ciebie, kochana. :* Do wakacji będziemy piękne i chude, ja już wzięłam się za mniejsze bilanse. ;)

    OdpowiedzUsuń